
Polski rynek handlu internetowego wszedł w fazę, w której nie wygrywa się już samym faktem posiadania sklepu online. Wygrywa się tempem reakcji, architekturą i danymi. Po jednym z branżowych spotkań partnerów Shopify w Warszawie zebraliśmy obserwacje, które szczególnie mocno rezonują z tym, co na co dzień widzimy u naszych klientów - i rozwinęliśmy je o twarde dane. Oto pięć trendów, które naszym zdaniem najmocniej ukształtują polski e-commerce w 2026 roku.

Zanim przejdziemy do trendów, warto ustawić kontekst. Według raportu Gemius „E-commerce w Polsce 2025" już 78% polskich internautów kupuje online, a rynek osiągnął dojrzałość - dynamika spadła z pandemicznych ~21% do 5–7% rocznie. Skończył się czas łatwego pozyskiwania nowych kupujących; zaczął się czas walki o retencję, częstotliwość zakupów i wartość koszyka. Szacunki wartości rynku różnią się w zależności od metodologii - od ok. 92 mld zł (PwC Strategy&, prognoza 192 mld zł do 2028) przez ~155 mld zł (Izba Gospodarki Elektronicznej) po ~22,9 mld USD (Statista, ujęcie B2C) - ale wszystkie potwierdzają jedno: Polska to czwarty rynek e-commerce w Unii Europejskiej, a region Europy Środkowo-Wschodniej rośnie najszybciej w Europie (+18% obrotu B2C w 2024 wobec europejskiej średniej 7%, wg European eCommerce Report 2025). Polska odpowiada przy tym za ponad połowę obrotu detalicznego w CEE.
Na tym dojrzewającym rynku Shopify rośnie wyjątkowo dynamicznie. Liczba sklepów na tej platformie w Polsce zwiększyła się z ok. 6 tys. na początku 2024 roku do ponad 11 tys. w połowie 2025, a według detekcji technologicznej BuiltWith (stan na grudzień 2025) przekroczyła już 20 tys. - więcej niż na Shoperze i wystarczająco, by uznać Shopify za lidera segmentu SaaS w polskim e-commerce. WooCommerce, jako rozwiązanie open source, pozostaje najpopularniejszą technologią ogółem, ale kierunek przepływów jest jednoznaczny.
Wzrost Shopify w Polsce w dużej mierze nie pochodzi z nowych sklepów, lecz z migracji. I to migracje są dziś najlepszym wskaźnikiem tego, czego firmy naprawdę szukają.
Najwyraźniej widać odpływ z Magento i Adobe Commerce. To nie przypadek: Magento 1 osiągnęło koniec wsparcia (end-of-life) 30 czerwca 2020 roku - bez łatek bezpieczeństwa, bez zgodności z nowymi wersjami PHP, bez możliwości utrzymania certyfikacji PCI-DSS. Firmy, które do dziś na nim działają, ponoszą rosnące ryzyko i koszty. Ale problemem nie jest wyłącznie „jedynka". Cały ekosystem Magento obciąża wysoki całkowity koszt posiadania: własny hosting, serwery, łatki, utrzymanie zespołu deweloperskiego. Pełny rebuild w tym ekosystemie potrafi kosztować od 100 do 350 tys. USD. Shopify jako model SaaS po prostu zdejmuje z firmy ciężar zarządzania infrastrukturą i bezpieczeństwem.
Coraz częściej widzimy też migracje z polskich platform - IdoSell i AtomStore - oraz z WooCommerce. Tu motywacje są bardziej strategiczne niż „ratunkowe". Firmy szukają globalnego ekosystemu aplikacji (ponad 8 tys. integracji), lepszego, konwertującego checkoutu (Shop Pay), narzędzi do ekspansji międzynarodowej (Shopify Markets z obsługą wielu walut i języków) oraz przewidywalnego modelu kosztowego. Dla sklepów o dużych obrotach stały abonament Shopify bywa korzystniejszy niż prowizyjny model rozliczeń. Warto też odnotować, że AtomStore zostało w 2023 roku przejęte przez Grupę IAI - właściciela konkurencyjnego IdoSell - co u części firm rodzi pytania o długoterminowy kierunek rozwoju tej platformy.
Migracja nie powinna być decyzją „bo wypada", lecz odpowiedzią na konkretny próg: gdy złożoność technologiczna albo koszty utrzymania zaczynają hamować rozwój biznesu, a nie tylko utrzymywać sklep przy życiu. Jeśli firma działa jeszcze na Magento 1, rozmowa o migracji jest pilna i powinna być prowadzona w kategoriach bezpieczeństwa i zgodności, a nie estetyki. W pozostałych przypadkach punktem wyjścia powinien być rzetelny rachunek całkowitego kosztu posiadania: abonament plus prowizje plus utrzymanie, porównane w obu modelach.
Drugi wyraźny trend to budowanie ekosystemów wielu marek na jednej platformie. Dotyczy to zwłaszcza firm, które do tej pory opierały sprzedaż na marketplace'ach - Allegro, Amazon - a teraz chcą budować własne, kontrolowane kanały sprzedaży bezpośredniej (D2C). Powód jest fundamentalny: na marketplace firma wynajmuje relację z klientem i oddaje marżę oraz dane. Własny kanał D2C te trzy rzeczy odzyskuje.
Shopify dobrze obsługuje ten scenariusz. W ramach Shopify Plus można prowadzić do dziesięciu sklepów (jeden główny i dziewięć tzw. expansion stores) w obrębie jednej subskrypcji, bez dodatkowych opłat platformowych, zarządzanych centralnie z poziomu Organization Admin - ze wspólnym logowaniem, skonsolidowaną analityką i współdzielonym zespołem. Trzeba pamiętać o ograniczeniu: sklepy w tym modelu muszą należeć do tej samej rodziny marek; dla marek niepowiązanych potrzebny jest osobny kontrakt lub osobna licencja.
W praktyce architekturę wielomarkową stosuje się do ekspansji międzynarodowej (lokalne wersje językowe i walutowe), rozdzielenia linii produktowych, obsługi sprzedaży B2B czy łączenia sprzedaży online z lokalizacjami retail. Kluczowy wybór projektowy brzmi: jeden sklep z Shopify Markets czy osobne expansion stores. Dla rynków zbliżonych do siebie sprawdza się Markets; dla rynków lub marek fundamentalnie różnych - odrębne sklepy.
Multi-brand to przede wszystkim decyzja o architekturze, nie o platformie. Zanim firma zacznie mnożyć storefronty, powinna zbudować jedno źródło prawdy dla danych produktowych i stanów magazynowych - czyli uporządkować warstwę ERP/PIM. Bez tego każdy kolejny sklep zwielokrotnia chaos, zamiast skalować sprzedaż.
To obserwacja, którą bierzemy najbardziej do siebie. Polski e-commerce jest pełen niestandardowych rozwiązań rozwijanych latami - własnych integracji z ERP, systemami magazynowymi (WMS), logistyką, fakturowaniem, programami lojalnościowymi. To wyraźnie odróżnia nas od wielu rynków zagranicznych, gdzie procesy bywają bardziej zestandaryzowane.
Konsekwencja jest taka, że samo opanowanie platformy przestaje wystarczać. W polskich wdrożeniach najtrudniejsza - i najbardziej wartościowa - jest warstwa, której nie widać w demie: zrozumienie procesów biznesowych firmy, zaprojektowanie integracji, przeniesienie wieloletniej logiki operacyjnej i poprowadzenie klienta przez realną transformację cyfrową. Kompetencja „wokół" platformy staje się dziś równie ważna jak znajomość samej platformy.
To także najlepsza ochrona przed pułapką migracji „jeden do jednego". Przeniesienie starego sklepu wraz z wszystkimi jego naleciałościami na nową technologię rzadko ma sens. Migracja to najlepszy moment, by procesy uprościć i uporządkować - a do tego potrzebny jest partner, który rozumie biznes, a nie tylko kod.
Tu dzieje się dużo i warto rozdzielić to, co już jest, od tego, co dopiero nadejdzie.
Shopify Payments jest w Polsce dostępny od 21 marca 2025 roku - uruchomiono go w ramach rozszerzenia na piętnaście krajów europejskich. To istotny moment, bo natywne płatności obsługują bezpośrednio w checkoucie BLIK - a przypomnijmy, że według Gemiusa BLIK jest dziś liderem płatności w polskim e-commerce (korzysta z niego 72% kupujących, a w grupie 15–24 lat aż 90%). Razem z Payments pojawił się też Shop Pay, czyli płatność jednym kliknięciem, znana z konwersji na rynkach zachodnich. To realnie obniża barierę wejścia dla firm rozważających Shopify. Warto przy tym pamiętać, że polskie bramki - Tpay, PayU, Przelewy24 - pozostają konkurencyjne i wiele sklepów utrzymuje je równolegle, dopasowując metody płatności do rynku docelowego i negocjując stawki przy dużych wolumenach.
Shopify POS to obszar „ostrożnego optymizmu" i tu trzeba być uczciwym. Aplikacja działa w Polsce, jest po polsku, synchronizuje sprzedaż online i offline, obsługuje Click & Collect oraz zwroty w punkcie produktów kupionych w sieci. Ale ma jedno istotne ograniczenie: brak natywnej obsługi polskiej fiskalizacji. Drukarki fiskalne wymagają dziś customowych integracji lub równoległego systemu pełniącego rolę „warstwy fiskalnej". Dopóki ta kwestia nie zostanie rozwiązana systemowo, pełny handel omnichannel na Shopify w Polsce pozostaje projektem wdrożeniowym, a nie funkcją „z pudełka".
Po stronie płatności rekomendujemy włączenie Shopify Payments z BLIK od razu, przy zachowaniu polskich bramek dla optymalizacji konwersji i kosztów. Po stronie POS - nie warto czekać na natywną fiskalizację. Jeśli firma planuje omnichannel, integrację Shopify POS z zewnętrznym systemem fiskalnym należy zaplanować jako świadomy projekt. Rosnąca obecność tematu Payments i POS w komunikacji Shopify sugeruje, że kierunek jest traktowany poważnie - i że ostrożny optymizm jest tu uzasadniony.
Najmocniejszy sygnał na 2026 rok dotyczy sztucznej inteligencji - i to nie jako gadżetu, lecz jako realnego kanału sprzedaży.
Skala robi wrażenie. Shopify podaje, że od stycznia 2025 roku ruch z narzędzi AI do sklepów na platformie wzrósł siedmiokrotnie (dane z listopada 2025), a w pierwszym kwartale 2026 roku przyspieszył do ośmiokrotnego wzrostu rok do roku. Liczba zamówień przypisanych do wyszukiwania opartego na AI rosła jeszcze szybciej - w okolicach trzynastokrotności rok do roku. Co ważne dla praktyków: ruch z wyszukiwań opartych na ustrukturyzowanym katalogu konwertuje około dwa razy lepiej niż ruch z ogólnych zapytań do modeli AI. To dzieje się na platformie, która wygenerowała już ponad 1,6 bln USD skumulowanego obrotu (GMV) swoich sprzedawców - przy rocznym GMV przekraczającym 378 mld USD w 2025 roku. Przy tej skali AI naprawdę przestaje być eksperymentem.
Stoi za tym konkretna strategia produktowa Shopify: asystent Sidekick (z którego w jednym tylko kwartale skorzystało po raz pierwszy ponad 750 tys. sklepów), Shopify Magic, otwarty standard Universal Commerce Protocol współtworzony z Google i wspierany m.in. przez Amazon, Meta, Microsoft i Stripe, Catalog API udostępniające katalog produktów agentom AI, a także Agentic Storefronts - możliwość zarządzania kanałami AI (ChatGPT, Microsoft Copilot, Google AI Mode) z poziomu panelu Shopify. We wrześniu 2025 roku Shopify nawiązał też partnerstwo z OpenAI umożliwiające zakupy bezpośrednio w ChatGPT, choć prawdziwy „buy-in-chat" jest wciąż na wczesnym etapie dojrzewania.
A jak to wygląda w Polsce? Tu agentic commerce dopiero raczkuje. Z jednej strony 53% polskich e-konsumentów deklaruje już korzystanie z narzędzi AI w procesie zakupowym (Gemius). Z drugiej - wciąż preferują kontakt z człowiekiem: tylko 8% wskazuje chatbota jako preferowaną formę kontaktu, wobec 31% dla maila i 26% dla telefonu. Na razie obserwujemy więc pojedyncze sprzedaże generowane przez AI - ale, jak słusznie zauważono, to wspaniały prognostyk. Trend, który na zachodzie urósł kilkukrotnie w rok, do nas dotrze z opóźnieniem, ale dotrze.
Przygotowania warto zacząć już teraz, zanim ruch z AI stanie się znaczący. Dwa działania mają największe przełożenie: aktywacja kanału agentowego w panelu Shopify oraz uporządkowanie danych produktowych do postaci „czytelnej dla maszyn" (ustrukturyzowany katalog). To właśnie te dane decydują o tym, czy produkty firmy w ogóle pojawią się w odpowiedziach agentów AI - i czy będą konwertować. Rekomendujemy monitorowanie udziału i konwersji ruchu z AI miesiąc do miesiąca; gdy zacznie być istotny, optymalizacja danych produktowych powinna trafić na szczyt listy priorytetów.
Pięć trendów układa się w jedną spójną narrację. Polski rynek dojrzał, więc przewagę budują dziś nie ci, którzy „mają sklep", lecz ci, którzy potrafią szybciej reagować, czyściej integrować i mądrzej wykorzystywać dane. Migracje na Shopify są tego skutkiem, a nie modą. Architektura wielomarkowa pozwala odzyskać kontrolę nad marżą i relacją z klientem. Dojrzewające płatności i POS otwierają drogę do omnichannel - z polskim zastrzeżeniem fiskalnym, o którym trzeba pamiętać. A AI z kanału eksperymentalnego zmienia się w operacyjny, do którego warto przygotować się, zanim stanie się oczywistością.
Wspólnym mianownikiem wszystkich tych zmian jest jakość wdrożenia. W polskim e-commerce, pełnym niestandardowych, latami rozwijanych rozwiązań, technologia jest tylko połową równania. Druga połowa to zrozumienie biznesu, którego ta technologia ma służyć. I to właśnie tam - na styku platformy, procesów i danych - rozstrzygnie się, kto wygra 2026 rok.